Od kilku lat w naszych głowach rysowały się plany wspólnych regat. RS:X, Raceboard, Formula, Slalom i jeszcze do tego młodzież na Bicach razem na starcie. Marzenia nie miały jednak przełożenia na rzeczywistość. Choć początkowo nawet sam prezes – Witold Dudziński nie myślał, że finałowe zawody spotkają się z tak dużym zainteresowaniem to jednak się udało! Wszystkie klasy zostały obstawione pomimo zaledwie kilku kresek na termometrze. Tym samym linia startu rozgrzana była do czerwoności. W sobotę sygnały szły jeden za drugim przez kilka godzin. Nie wszyscy wytrzymali ekstremalne warunki bo trzeba przyznać, że łatwo nie było. Wiatr dowiewał do trzydziestu węzłów co sprawiło problem nawet najlepszym windsurferom w kraju.

Maciek Rutkowski tak to skomentował po zawodach:

To były jedne z najcięższych zawodów w jakich startowałem. Na termometrze sześć stopni, temperatura odczuwalna w okolicach zera i kupa trawy w wodzie sprawiły, że była to bardziej walka ze sobą niż z przeciwnikami!

Maćkowi udało się wygrać Slalom. Co z resztą nie dziwi bo w tym roku zwyciężał tam gdzie się tylko pojawił. Miejmy nadzieję, że wkrótce zaczną mu deptać po piętach pozostali nasi reprezentanci z PWA.

14612556_1498116546868800_3814438628565026198_o

fot. Piotr Stoppa

Nie inaczej było w klasie Raceboard. Najlepszym okazał się najlepszy. Max Wójcik potwierdził swą znakomitą formę na pięć tygodni przed wyjazdem na Mistrzostwa Świata.

14641972_1126291440793285_4290338506787731523_n

fot. Przemysław Dolny (Bythesea)

W swoim komentarzu wyraził zadowolenie z faktu, że tak duża liczba deskarzy nie przestraszyła się październikowej pogody i podjęła walkę z resztą.Oto jego relacja:

Puck to mój ostatni przystanek i sprawdzian przed Mistrzostwami Świata w Australii. Spodziewałem się mocnej obstawy i się nie zawiodłem. Pięć stopni na termometrze i ponad dwadzieścia węzłów na wiatromierzu pozwoliły oddzielić ziarno od plew. Tu szacun dla wszystkich tych, którzy mimo to sklarowali się, ubrali w pianki i wypłynęli by po chwili odmrozić sobie palce. Szczególnie gratuluję Marlenie i rudej Grażynie. Ja do Australii lecę z przeświadczeniem, że po chrzcie puckim, nie ma… we wsi. Jestem gotowy na wszystko!

Cóż dołączamy się do gratulacji i życzymy powodzenia!

14681956_1498115303535591_1382733303581110250_o

fot. Piotr Stoppa

W klasie RS:X choć uczestników było mniej to poziom jak na olimpijską klasę przystało był wysoki. Wystartowali młodsi kadrowicze.

Najlepiej w tym gronie poradził sobie Piotr Szmit. Tak opisał puckie regaty:

Mimo bardzo niskiej temperatury i dużej ilości trawy na trasie, pływało mi się bardzo przyjemnie. Głównie za sprawą silnego wiatru. W sumie udało mi się zwyciężyć w mojej kategorii, a oprócz tego wystartowałem w kilku wyścigach z bardziej doświadczonymi zawodnikami z klasy raceboard. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony meldując się w owych wyścigach na czołowych miejscach. Regaty uważam za bardzo fajne pomimo zimna, które dawało się we znaki. W tym sezonie mam przed sobą jeszcze trochę pływania i startów. Najważniejszy z nich to Mistrzostwa Świata RSX na Cyprze, które odbędą się już za miesiąc.

14715600_1498118443535277_5251672880610663324_o

fot. Piotr Stoppa

W niedzielę do walki o ostatnie trofeum tego roku stanęli zawodnicy Formuły. Niespodziewanie remis punktowy z Jakubem Janikiem wygrał Tomasz Miękus, który został zwycięzcą regat i zaliczył spory awans w krajowym rankingu na koniec sezonu.

14666065_1126293227459773_8589249764934361574_n

fot. Przemysław Dolny (Bythesea)

Wśród najmłodszych ale nie mniej dzielnych triumfowała Julia Dawidowicz. Na kolejnym miejscu ex aequo Iga Stępczyńska, Wiktoria Giec oraz Maciek Pietrzak.

14713061_1498112673535854_7445364871766985626_o

fot. Piotr Stoppa

 

Poniżej do pobrania wyniki regat:

Klasa Formuła

Klasa Slalom

Klasa Raceboard

Klasa RS:X

Klasa Techno 293

.